Poprawki do poprawki?

fot. 1. Tablica w wersji pilotażowej

fot. 2. Tablica po poprawkach

Podobno ktoś to komuś obiecał, i proszę bardzo: właśnie otrzymałam informację, że błędy na tablicy z atrakcjami turystycznymi Gminy Srokowo zostały poprawione!

Układ i wybór fotografii zachowano. Uznano, że jest idealnie, tylko czepialscy się czepiają*.

OK, najważniejsze, że:

  • na zdjęciu z podpisem “Ratusz w Srokowie” naprawdę tuż za drzewem jest ratusz;
  • “Kompleks Leśniewo” rzeczywiście może przedstawiać drzewo, które rośnie akurat tam, a tego drzewa co nie ma, już nie ma, więc o czym tu gadać?
  • Dzwonnica w Kosakowie” jest tak ważna, że warto było pozostawić drugie IDENTYCZNE ORAZ IDENTYCZNIE NIECZYTELNE zdjęcie z uściśleniem, że widnieje na nim “Drewniana dzwonnica w Kosakowie” (którą wcześniej pomylono ze słynną drewnianą DZWONICĄ W KOSKOWIE);
  • Lesniewo okazało się Leśniewem na każdym zdjęciu;
  • Kosciół zaś stał się Kościołem, choć tylko turyści ewangelickiego wyznania mają pewność, że w Srokowie znajdą swoją świątynię, katolicy muszą odnaleźć obiekt fizycznie, żeby ustalić tak tajemne (bo chyba nie nieistotne?!) szczegóły, jak wyznanie czy wezwanie…

Ktoś wykonał ogrom pracy… Może się wreszcie czepialscy odczepią.


*) Złośliwie i bezpodstawnie, małość swoją obnażając bezwstydnie…


UWAGA!

Obrazek ilustrujący artykuł jest całkowicie bezpłatnym projektem tablicy idealnej: roztacza atmosferę tajemniczości i ekstrawagancji, kolorystycznie nawiązuje do symboli, herbów, emblematów, pieczęci i proporców gminnych, a jednocześnie uniemożliwia wskazanie słabych punktów. Szach-mat, czepialscy!

o

o

7 komentarzy
  1. Naprawdę.
    Można się kłócić czy “tylko”. Ja na przykład mniej się wstydzę…

    …co nie zmienia faktu, że chciałabym się dowiedzieć jak tego dokonano, dlaczego pozostawiono zdublowane zdjęcie i jaki był koszt poprawek.

  2. Czyli podsumowując:
    1. Do kogoś z gminy (kogo?) dotarła informacja – że na tablicy są błędy. Chyba możemy założyć, że ten ktoś nawet dowiedział się, że powstał na ten temat osobny artykuł na tej stronie.
    1.1. Jeśli się nie zainteresował, żeby zajrzeć w artykuł, wiedząc o jego istnieniu, to… oj brak mi słów. Takich niecenzuralnych.
    1.2. Jeśli ten ktoś przeczytał artykuł, to musiał zobaczyć wszystkie wyliczone błędy – i zwyczajnie je olał. Też brakuje mi słów.
    1.3. Jeśli nie wiedział, że taki artykuł powstał, to łojezus maria… Dziwne, że pół kraju jeszcze nie wie, a co dopiero ten ktoś… A poza tym i tak, i tak: pkt 2.

    2. Ktoś z gminy dowiedział się, że na tablicy są błędy. “Poprawił”… jakieś 🙂 Nie przyszło mu do głowy, żeby dać to KOMUKOLWIEK do sprawdzenia? tzw. spojrzenia świeżym okiem? W końcu wcześniej najwidoczniej czegoś nie wyłapał.

    3. Już nawet pomijam, że ciągle na zdjęciach są zdjęcia budowli prywatnych (o czym była mowa w poprzednim artykule) – w końcu to zabytki. Niech będzie… Powiedzmy… Od biedy… (patrz pkt 5)
    Ale pewnie ciągle na mapie nie ma naniesionych oznaczeń typu “tu jesteś”, albo numerów zdjęć, tak żeby potencjalny turysta wiedział gdzie czego szukać?
    W sumie może to i lepiej, bo jeszcze numery tych zdublowanych zdjęć (1 i 5) by tak wpisali, że by im wyszło “15”.

    3.1. A może to nie dla turystów, tylko miejscowych? (“Cudze chwalicie, swojego nie znacie” itp) 😀 Oni przecież wiedzą, gdzie czego szukać… A i jest szansa, że właścicieli Dworków znają, to się dogadają, żeby pozwolili pozwiedzać 🙂
    A poza tym miejscowi przecież i tak nie będą takich rzeczy czytać, więc można zrobić byle jak.
    No i jeszcze jedno “poza tym”: Jak ktoś chce, to przecież ma internet…
    Zagadka rozwiązana.

    3.2. A może specjalnie nie naniesiono numeracji na mapę, bo skoro kilka zdjęć dotyczy Srokowa, to jak kilka numerków umieścić tak blisko siebie? Gdyby je ściskać, byłyby niewidoczne z dołu (przypominam, że tablica wisi dosyć wysoko. Chyba, że siedzi się w tirze – jak na prawdziwego turystę przystało – wtedy jest ok.

    4. Na zdjęciach na których nie do końca wiadomo, gdzie szukać tego co jest w jego podpisie, ciągle można domalować np. niezmywalnym markerem odpowiednie strzałki. W czym problem?

    5. Najwidoczniej w całej gminie nie ma dość “atrakcji”, żeby zapełniły całą tablicę i trzeba było sztuczny tłok robić 🙁

    PS. Tak, żeby nie wchodzić do Gminy i nie robić burdy już w drzwiach, to jakie są oficjalne kanały, żeby dopytać się kto to nam tak *****ł (czyt. zepsuł) ? Tzn. tego pewnie nie powiedzą, ale może odniosą się do “negatywnej opinii publicznej”? Albo może chociaż powiedzą ile to kosztowało?
    Przynajmniej będzie można powiedzieć “Może i nie najtaniej, ale przynajmniej byle jak” x)

  3. W punkt!! Hexo możesz być z siebie dumna. Ja przynajmniej mam wrażenie że niektórzy zaczynają rozumieć, że nie ma co udawać, że wszystko jest cacy jak nie jest. Wpis @horo-koro-cośtam mimo przesmiewczej formuły mówi mi bardzo dużo. Czyżby młodzi się ocknęli? Tym większy mój podziw dla stronki. Pozdrawiam Załogę!;)

  4. Poniżej zamieszczam wiadomość przesłaną do nas za pośrednictwem formularza kontaktowego zamieszczonego na naszej stronie. Dziękujemy za sygnał i również pozdrawiamy! 🙂

    Temat:
    O tablicach
    Treść wiadomości:
    Witam, chciałabym zauważyć że nie tylko tablice atrakcji są do poprawki, na kompleksie sportowym pięknie ładnie – tylko nie wiadomo co ile kosztuje, na wjeździe widać oznaczenia Teren Płatny. Człowiek szuka już portfela, ale nawet niema możliwości dowiedzieć się co ile i za ile, ponieważ tablica choć bardzo kolorowa to nie czytelna. Ceny pięknie przyklejone, ale słoneczko wybrało pisak którym je dopisano. No jest niby biuro, ale czy tam się wszystkiego dowiesz to nie wiem na razie jest otwarte do godziny 18. To tak z moich spostrzeżeń. Ale może ma tak być. Załączam zdjęcie kolorowego cennika. Pozdrawiam

    [Od red.: Zdjęcie, o którym mowa zamieściliśmy w Galerii (https://www.srokowo-online-bis.pl/2021/06/10/tablica-cennik-obowiazujacy-w-kompleksie-rekreacyjno-sportowym-w-lesniewie/)]

  5. Zastanawiam się dlaczego nie został przeprowadzony research, twórca powinien dokładnie zapoznać się z “atrakcjami” w gminie. Jak można przedstawić własności prywatne takie jak np: dworek w Solance, czy dworek w Srokowskim dworze jako atrakcje turystyczne?!
    Jeśli miał z tym problem, powinien pomysł tablic informacyjnych zostać przedstawiony na np. spotkaniu mieszkańców, aby każdy mógł podzielić się swoimi pomysłami. Myślę, że pieniądze przekazane na realizację tablic nie poszłyby wtedy w błoto.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone * są obowiązkowe. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.