Potrzeby mieszkańców Gminy Srokowo

Na podstawie rozmów i spontanicznej korespondencji wywołanej prośbą o wzięcie udziału w ankiecie, udało mi się niechcący zdiagnozować potrzeby mieszkańców (kolejność przypadkowa):

– poprawa jakości dróg

– remont wodociągu

– komunikacja ze światem

– szybki Internet

– możliwość obcowania z kulturą i ciekawymi ludźmi

– estetyka przestrzeni publicznej

– lepszy dostęp do opieki lekarskiej

– likwidacja barier architektonicznych (szkoła, przedszkole, apteka, biblioteka, dom kultury)

– realne wsparcie osób, które działają na rzecz społeczności lokalnej

– udoskonalenie systemu opieki nad osobami starszymi (zwłaszcza, ale nie tylko) samotnymi i niepełnosprawnymi, a także rodzinami z problemami (niezależnie od charakteru tych problemów)

– nikt nie powinien mieszkać w toalecie publicznej – nawet tymczasowo!

Jeśli to za mało, przedstawiam Krainę Siedmiu Paradoksów:

1. Gmina Srokowo składa się z wielu wiosek porozrzucanych na obszarze około 20 tysięcy hektarów. Z braku innych możliwości (transport publiczny właściwie umarł) mieszkańcy korzystają z samochodów prywatnych, ale to jeszcze nie powód, żeby zainwestować w stację benzynową. Najbliższa znajduje się 13 km od wioski głównej. To może chociaż myjnia?!

2. W Srokowie egzystuje dom kultury i kilka świetlic wiejskich, ale młodzież spędza czas na przystankach, murkach, parapecie pod Lewiatanem i w zaciemnionych wnękach. Dlaczego?! Czyżby alternatywy nie było? Czy ktoś policzył dzieci wożone na rozmaite zajęcia do Kętrzyna, Węgorzewa czy Giżycka?

3. Po naszej gminie bezustannie śmigają busy dostawcze wszystkich przewoźników świata, ale nikt nie widzi sensu zainstalowania paczkomatu.

4. Turyści zwabieni atrakcyjnymi zdjęciami w necie coraz chętniej odwiedzają wieś Srokowo. Bardzo chcieliby się napić kawy i zjeść gorący posiłek. My też.

[A jeśli już mowa o turystach… czy warto wspominać o tych zaskoczonych brakiem kilku kilometrów ścieżki rowerowej (w kierunku Kętrzyna) i żartem nazywanym ścieżką rowerową (w kierunku Barcian)? Chyba nie…]

5. Mieliśmy też przychodnię zdrowia, ale… uległa przekształceniu w twierdzę. Inne bastiony padły, nasz trzyma się dzielnie! Gratulujemy!

6. Plac zabaw – to kolejny temat. Do folderów nada się ten przy szkole (nie wspomni się o zakazie wstępu i git!). Stan techniczny placu zabaw przy kościele jest taki, iż trudno uwierzyć, że Srokowo leży w Europie.

7. Nasza gmina dysponuje 5 salami gimnastycznymi, ale nie posiada siłowni z prawdziwego zdarzenia – chętni (jest ich trochę, ale kto by to sprawdzał!) muszą szukać takich obiektów w Kętrzynie lub Węgorzewie. Uwaga! Obfitość sal gimnastycznych, może sugerować wybitne usportowienie mieszkańców, tymczasem dwie marnieją bez sensu. Za to trzecią zwie się halą, a nawet kompleksem sportowym. Mamy też kompleks rekreacyjno-sportowy nad jeziorem. Nieźle, co?

To jednak nie wyczerpuje tematu kompleksów… powinniśmy mieć ich więcej.

.

10 komentarzy
  1. No już trafniej się nie da, ale siłownia, paczkomat, myjnia,, wodociąg, fajne zajęcia dla dzieci? czy nie jesteśmy za bardzo roszczeniowi?!! I o co chodzi z tym kiblem?? Czy to taki żart?

    • Już pędzę z wyjaśnieniami w kwestii zamieszkiwanej toalety publicznej. Mianowicie dość niedawno, zamiast służyć temu, po co została stworzona, stanowiła schronienie dla osób, które można było uznać za miej lub bardziej bezdomne. Był to fakt znany większości mieszkańców w tym również wśród osób zatrudnionych w urzędzie gminy, jak i naszych radnych. Co do reszty postulatów- w artykule nikt nie napisał, że oczekuje się ich spełnienia już teraz. Po pierwsze rozeznanie wśród potrzeb mieszkańców powinno wyjść już dawno ze strony Gminy i Rady Gminy, a nie podczas przypadkowych rozmów. Odkąd pamiętam, jednym z większych problemów infrastruktury Srokowa były stare rury, które notorycznie ulegają uszkodzeniom, co powoduje konieczność rozkopania nawierzchni drogi, co w efekcie doprowadziło do znacznego pogorszenia się stanu naszych dróg (w tym momencie Gmina chyba stwierdziła, że już nie opłaca się naprawiać nawierzchni, skoro niedługo rura znowu nie wytrzyma i trzeba będzie rozkopywać wszystko na nowo). O paczkomat mieszkańcy Srokowa walczą aktywnie od dwóch lat, jednak sami tej bitwy nie wygramy. Konieczny jest udział Gminy w rozmowach z InPostem oraz poszukiwanie potencjalnych lokalizacji do jego umiejscowienia. Oczywiście byłabym niesprawiedliwa, twierdząc, że nikt z Gminy nie interesuje się potrzebami mieszkańców i nie chce nic zmienić, jednakże pojedyncze osoby nie mogą zbyt wiele zdziałać, natrafiając na mur nie do przeskoczenia. Podsumowując ten elaborat sprawna instalacja wodociągowa, przyzwoite drogi czy sprawnie działająca „komunikacja ze światem” w dobrze zarządzanej Gminie powinny być czymś oczywistym, a nie stanowić przykładu postawy roszczeniowej. Ze swojej strony do postulatów dodałabym lepszy przepływ informacji między Gminą, a jej mieszkańcami, do którego usprawnienia można użyć środków komunikacji elektronicznej, a nie tablicy ogłoszeń 😉

      • Bardzo dziękuję za merytoryczne uzupełnienie niejasności i za wkład w dyskusję 🙂
        Uwaga na temat przepływu informacji – bezcenna!
        Pozdrawiam

  2. Czy paczkomat jest ,,rarytasem,,? W gminie Barciany, która jest nieopodal ,nie ma z tym problemu. Wiele osób zamawia różnego rodzaju artykuły przez internet, szczególnie w dobie kryzysu związanego z koronawirusem, więc byłoby super gdyby był na miejscu. Wodociąg to chyba podstawa teraźniejszego życia a siłownia, no cóż – można by w nią trochę zainwestować. Młodzież, która prowadzi zdrowy tryb życia, chętnie spędzałaby ten czas na miejscu w Srokowie zamiast jeździć do Kętrzyna.
    Czy jesteśmy roszczeniowi? Chyba nie! Przecież nie oczekujemy basenów z hydromasażem czy sauny w hali sportowej. Wodociąg, paczkomat miejsce, gdzie młodzież może spędzać wolny czas to nie są wygórowane życzenia

  3. Jezu!Roszczeniowi,bo chcemy żyć jak ludzie!?!Kobieto pogieło cię!?no i właśnie:dlaczego nie ma nic tam gdzie awista była?

  4. Cieszę się, że są sprawy, który wzbudzają emocje, ale bardzo proszę o kulturę. Anonimowość nie usprawiedliwia jej braku.
    @Krzysiek: jeśli masz coś do powiedzenia (a widzę, że masz!), to mów, ale bardzo proszę, daruj sobie niedżentelmeńskie uwagi – z pewnością nie chcesz być zbanowany 🙂

  5. .Po przeczytaniu wypowiedzi mieszkańców ,widzę jednak że Gazeta w Srokowie jest bardzo potrzebna. Każdy mógł by przeczytać w gazecie, czego to gmina nie zrobiła , czego nie robi, i czego jeszcze nie zrobi w najbliższych latach
    Ha ha ha

  6. Artykuł świetnie obrazuje sytuację w naszej gminie.
    Dla mnie nr 1 w rankingu to kompleks nad Rydzówką, gdzie plażować się nie da, bo nie ma kąpieliska. Ale jakby kto pytał, to jest i ładnie w folderze wygląda. Ktoś kiedyś powiedział, że liczy na mieszkańców, że może sobie sami przejście w trzcinie wydepczą.

  7. A można wiedzieć, czy zostaniemy zapoznani z harmonogramem wywozu śmieci? Na stronie Komy tylko styczeń i luty, a na podwórku zgaduj zgadula- i tak pojemniki sobie jeżdżą przed posesję, z powrotem, bo zgaduję, kiedy śmierciara przyjedzie akurat na moją ulicę. Help. Ktoś?Coś?

    • No właśnie! zapomniałam dodać śmieci do listy potrzeb.
      Ale żeby nie było: nie potrzebujemy śmieci, wręcz przeciwnie.
      Ciekawe, jak osoby odpowiedzialne za kontakt z instytucją odpowiedzialną za kontakt z firmą odpowiedzialną za wywóz śmieci odpowiedzą na pytanie o harmonogram.
      Obawiam się, że to wymaga bycia odpowiedzialnym…

Dodaj komentarz

Pola oznaczone * są obowiązkowe. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.